sobota, 30 maja 2015

Co daje "Proces Wybaczania"?

Hej kochani :) Dziś przychodzę do was z postem który mam nadzieje zmusi was do refeleksji.

Wybaczanie - sposób na zdrowie, szczęście i sukces ! Od bardzo niedawna kieruje się takim hasłem w moim życiu. Doszłam do wniosku po dłuższej analizie że nie możemy mieć przez całe życie żalu do drugiego człowieka który nas kiedykolwiek zranił. Trzeba dać mu drugą szanse. Nawet jeśli jej nie wykorzysta. W naszej podświadomości będziemy się z tym lepiej czuć, bo wszystkie negatywne emocje odpłyną. Zapomnieć nigdy nie zapomnimy lecz będziemy miec inny pogląd na całą sytuacje. Taki proces trwa długo, kiedy całkowicie nie będziemy mieli żalu do drugiej osoby. Samo powiedzenie: wybaczam, nic nie daje, a zwłaszcza kiedy mówimy to, by tylko powiedzieć. Nasz żal i zranienie trzymamy głęboko w sercu. Z czasem, by zapomnieć i już nie czuć, wybieramy tą cierpiącą część nas do podświadomości. Każdy trzymany przez nas żal, zranienie i pretensja powoduje że zamykamy się w sobie, odcinamy od bliskich, znieczulamy się na miłość, co nas niszczy. Przez to nigdy nie będziemy szczęśliwi. "Proces Wybaczania" jest rodzajem pracy z podświadomością, gdyż tam najwięcej mamy ukrytych żalów i pretensji

Wszystko zacznie się od naszej decyzji. Jeśli postanowimy zmienić swoją historie odnajdziemy szcześliwe zakończenie. ''Noszenie do kogoś urazy w sercu jest najbardziej wyniszczającym stanem naszego ducha''
Mam nadzieje ze po przeczytaniu tego posta da on wam coś do myślenia. W komentarzach napiszcie swoją opinię ''czy warto wybaczać ludziom?'' Jestem bardzo ciekawa waszych odpowiedzi. Pozdrawiam i życzę miłego weekendu :)

niedziela, 24 maja 2015

Bóg nigdy nie mruga

Witam wszystkich :) Co tam u was ciekawego? Nieubłaganie zbliża się koniec roku. Każdy walczy o jak najlepsze oceny i średnią. Mi jak narazie idzie bardzo dobre. Z ocen jestem zadowolona. A wakacje już za 32 dni. Szybko zleci :)

Dziś opowiem wam o książce ,,Bóg nigdy nie mruga''  50 lekcji na najtrudniejsze chwile w życiu. Reginy Brett.
Już wcześniej słyszałam o tej książce. I miałam plan ją zakupić, lecz w końcu pożyczyłam ją do przeczytania od przyjaciółki.

,,Pięćdziesiąt wskazówek. Pięćdziesiąt lekcji, w których autorka przeplata własne przeżycia z doświadczeniami ludzi spotkanych na swojej krętej drodze; przywołuje ważne dla siebie postaci, znaczące książki i filmy, inspirujące modlitwy i wypisy z lektur; przypomina o sile psalmów i prostych sentencji.

Felietony Reginy Brett docenili i pokochali czytelnicy na całym świecie. Przyklejano je na lodówkach, rozsyłano w e-mailach do bliskich. Tematy lekcji, których udzieliło autorce życie, cytowano na tysiącach blogów i przedrukowywano w gazetach.

Książka, którą trzymasz w ręce, stanie się bliska każdemu, kto kiedykolwiek znalazł się na życiowym zakręcie oraz wszystkim szukającym inspiracji. Niech każda z pięćdziesięciu lekcji będzie manifestem – jak bohaterka jednego z esejów, pewna sportowa czapka z prostym hasłem: „Życie jest dobre”. Bo takie jest. Naprawdę''


Po przeczytaniu tej książki moje życie minimalnie się zmieniło. Mam inny pogląd na pewne sytuacje i sprawy z którymi wcześniej nie mogłam sobie sama dać rady. Daje one wiele wskazówek jak dobrze przejść przez życie, jak być szczęśliwym, jak poradzić sobie z problemami, jak zachowywać się wobec drugiego człowieka. Bardzo wszystkim ją polecam i zachęcam do przeczytania, myślę że każdemu wniesie ona coś do życia. Nie jest długa, lekko się ją czyta, wiec nawet jak ktoś nie lubi czytać książek przypadłaby do gustu. 
Pozdrawiam i życzę udanej niedzieli :) 












poniedziałek, 4 maja 2015

Roczek bloga :)

Hejka :) Dziś właśnie mija już rok odkąd zaczeła się moja przygoda z blogowaniem. Ale to wszystko szybko zleciało. Bardzo wam wszystkim dziękuję ze obserwację, komentarze to bardzo mnie motywuję do dalszego pisania, a naprawdę czerpię z tego wielką radość, bo mogę się z wami czymś podzielić, a nawet pomóc i doradzić :) Tego bloga też traktuję jak pamiętnik. Mogę tu opisać swój zwykły dzień, swoje przemyślenia. Za kilka lat będę miała co wspominać :) Jak narazie blog ma 148 obserwatorów, może to mało po roku prowadzenia bloga ale i tak bardzo mnie to cieszy :) Bo nie myślałam że moja osoba i moje historię kogoś zainteresują. Mam nadzieję że za kolejny rok będzie nas wiecej. 


Prowadzenie bloga wiele we mnie zmieniło. Zmienił się mój styl pisania i walczę z ortografią z którą mam problemy. Poznałam wiele świetnych osób którzy też blogują i czerpię od nich inspirację. 


Bardzo wam dziękuję za:
♥ 148 obserwatorów
♥ 3,473 wyświetleń
♥ 209 komentarzy



Dziękuję ze jesteście.