niedziela, 19 czerwca 2016

Odważna opowieść o miłości, dorastaniu i dwojgu młodych ludzi, którzy znajdują siebie nawzajem, gdy stoją na skraju przepaści

Witam wszystkich :) W ostatnim poście obiecałam, że napisze dla was recenzję książki
która ostatnio mi się spodobała. Niebawem wakacje a przeczytanie coś w tym wolnym czasie to fajna sprawa :)
Książka ta została nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura młodzieżowa.
 
,,Wszystkie jasne miejsca'' Jennifer Niven Polecam wszystkim którzy lubią czytać.
Głównymi bohaterami są Finch i Violet. Ich historie są opowiadane raz oczami Violet a raz Fincha. Czyta się ją bardzo lekko i przyjemnie, trzyma w napięciu i wywołuje masę emocji. Na pewno nie jest to nudne romansidło, którego zazwyczaj treść nie ma sensu i opiera się tylko na młodzieńczej miłości, kłótniach, głupich problemach a potem na szczęśliwym zakończeniu. Ta książka jest całkiem inna i mogę się założyć że nie czytaliście nic podobnego do niej. Jest to trudna opowieść która jest warta przemyślenia.


,,Theodore Finch jest zafascynowany śmiercią. Codziennie rozmyśla nad sposobami, w jakie mógłby pozbawić się życia, a jednocześnie nieustannie szuka, znajdując czegoś, co pozwoliłoby mu pozostać na tym świecie.
Violet żyje przyszłością i odlicza dni do zakończenia szkoły. Marzy o ucieczce od małego miasteczka w Indianie i niemijającej rozpaczy po śmierci siostry.
Kiedy Finch i Violet spotykają się na szczycie szkolnej wieży, sześć pięter nad ziemią, nie do końca wiadomo, kto komu ratuje życie. A gdy ta zaskakująca para zaczyna pracować razem nad projektem geograficznym, by odkryć „cuda” Indiany, ruszają, jak to określa Finch, tam, gdzie poprowadzi ich droga: w miejsca maleńkie, dziwaczne, piękne, brzydkie i zaskakujące. Zupełnie jak życie.
Wkrótce tylko przy Violet Finch może być sobą  śmiałym, zabawnym chłopakiem, który, jak się okazuje, wcale nie jest takim wariatem, za jakiego go uważają. I tylko przy Finchu Violet zapomina o odliczaniu dni, a zaczyna je przeżywać. Jednak w miarę jak świat Violet się rozrasta, świat Fincha zaczyna się gwałtownie kurczyć''

Zwykle ludzie słysząc słowo ''młodzieżowa'' myślą, że będzie to banalna i głupia historia. Jednak autor książki przestawił poważny problem jakim jest samobójstwo wśród młodych ludzi. Opowiada o ich psychicznym cierpieniu. Los jednak sprawił że bohaterowie spotkali się i mogli sobie pomóc nawzajem. Zakończenie jest jednak bardzo zaskakujące. Przekonacie się sami sięgając po tę książkę. Bardzo polecam tym bardziej że niedługo wakacje ! :)
Mam nadzieje, że chociaż w małym stopniu was zachęciłam i zaciekawiłam. Życzę wam udanego weekendu i do następnego razu!

,,Świat łamie każdego i potem niektórzy są jeszcze mocniejsi w miejscach złamania'' Jennifer Niven


czwartek, 12 maja 2016

,,I wtedy przyszedł maj, zamieszał w moim sercu '' 🌞


Hej wszystkim !! Przepraszam, że mnie tak długo nie było :) Od dziś staram się regularnie pisać, mam nadzieję że mi się uda, trzymajcie kciuki!  Wiecie że 4 maja minęły dwa latka odkąd prowadzę bloga? Ale ten czas szybko leci :) Bardzo wam dziękuje za wszystko !!

♥ 187 obserwatorów

♥ 6485 wyświetleń !!
♥ 444 komentarze 
Bardzo się cieszę z tych statystyk. Jest naprawdę super :) 
Dziś mam dla was mix zdjęć, muzyki, które już od początku maja mi towarzyszą.Niedługo weekend także, mam nadzieje, że wymyślę coś dla was. Możecie pisać w komentarzach o czym chcecie czytać Ostatnio też skończyłam czytać książkę, wiec myślę że świetnym pomysłem będzie napisane recenzji o niej, ponieważ jest świetna! To do następnego wpisu! Miłego dnia i udanego weekendu :) Zapraszam was też na mojego snapchat'a na dole macie namiary!







































C-BooL - Never Go Away






Zara Larsson, MNEK - Never Forget You


The Chainsmokres- Don't Let Me Down

piątek, 4 marca 2016

Każda porażka prowadzi do zwycięstwa i szczęścia!

Hej hej :) W końcu wróciłam po dłuższej nieobecności. Długo zastanawiałam się, co mogę ciekawego dla was napisać, aż w końcu wpadł mi do głowy super pomysł. Nadszedł czas na post który mam nadzieje zmusi was do refleksji i zastanowienia się nad doświadczeniami które spotykają każdego z nas.Tytuł posta mówi nam o porażce oraz zwycięstwie. Każdy z nas miewa momenty kiedy ma już wszystkiego dość, kiedy nic mu nie wychodzi, kiedy chce się zapaść pod ziemie i zapomnieć o otaczającym go świecie a w szczególności o ludziach, których ma już serdecznie dość. Praktycznie zawsze prędzej czy później, wychodzi mega słońce które rekompensuje się za całe nasze cierpienie. Niestety, niektórzy po poniesionej porażce załamują się, przestają wierzyć w miłość, przyjaźń czy nawet osiągnięcie sukcesu w lubianej zawsze dyscyplinie sportu. Można tu dużo wymieniać takich ''dużych'' i ''małych'' przykładów które spotykają i męczą każdego z nas. Każdy powinien sobie uświadomić, że każda, nawet mała przykra sytuacja która nas spotka, w dalekiej czy bliższej przyszłości nie będzie miała większego znaczenia i nie warto się załamywać, a własnie dzięki niej zrozumiemy jak mamy dobrze i szczęśliwie żyć. Mówi się, że drugi raz nie popełni się takiego samego błędu. Według mnie to stwierdzenie jest tylko po części prawdą. Dopóki nie rozumiemy naszego ''złego'' wyboru, postępowania, lub też poświęcenia się niewłaściwej osobie i niedocenienie drugiej, nic się nie zmieni, możemy tylko po raz drugi wpaść po uszy w te same kłopoty i na nowo przechodzić to samo. Później gdy znajdziemy nasze szczęście, docenimy to co nas spotkało, nauczyło i doprowadziło do tego miejsca w którym teraz jesteśmy. Niektórzy całkowicie mogą się zmienić. A nawet powstałe sytuacje mogą przyczynić się do powstania tych dobrych i wnoszący coś do naszego życia które nagle nabiera mega szczęścia:) Ważne jest to, aby nie stać w miejscu tylko działać!! Należy nie patrzeć na to wszystko tylko podnieść się i pokazać że jesteśmy niezniszczalni i umiemy być szczęśliwi mimo wszystko! To naprawdę motywuję :) 




niedziela, 3 stycznia 2016

Bądź silna przez kolejne 366 dni w roku !


Witam wszystkich w 2016 roku. Piszę dopiero teraz bo nie miałam jakoś okazji i czasu aby coś stworzyć. Z początkiem nowego roku, oczywiście tak jak w 2015 napisałam sobie postanowienia noworoczne. Całkowicie różnią się od poprzednich, ponieważ zmieniła mi się perspektywa z której patrze na życie, oraz wartości które są dla mnie ważne. Część postanowień które zaplanowałam sobie na rok 2015 udało mi się zrealizować, mam nadzieje, że w tym roku pójdzie mi jeszcze lepiej. Uważam, że to fajna sprawa, ponieważ można obrać sobie jakiś cel w życiu i dążyć do lepszego ''JA'' oraz cieszyć się z odniesionych sukcesów do których tak dążyliśmy. Dlatego wszystkim polecam spisać sobie gdzieś to, co chcielibyśmy zrobić w nowy roku, może w końcu uda Ci się zrobić coś, z czym zwlekałeś dłuższy czas. 

Podsumowując stary rok nie jestem za bardzo z niego zadowolona, działo się strasznie dużo aby mówić, że był całkowicie udany. Rok szkolny akurat wypadł super, ponieważ w 1 kl. zdałam z nagrodą, a semestr 2 kl. wypadł całkiem nieźle. Natomiast wakacje były czasem najbardziej udanym w całym starym rok, poznałam super osoby i jednak fajnie je spędziłam. Mam strasznie dużo planów na ten nowy rok, muszę się tylko mobilizować aby wszystkie je wykonać :) Niedługo wracam do was z postem o nowej książce, którą niedawno przeczytałam i skradła moje serce. 

Wspomnienia z 2015 roku: