wtorek, 17 listopada 2015

,,Hopeless'' Coś wartego uwagi

Hej :) Witam was wszystkich w wieczornym poście. Już od dłuższego czasu zbierałam się aby przedstawić wam, ostatnią przeczytaną książkę. A mianowicie jest nią ,,Hopeless'' Colleen Hoove. Jest to typowa książka o miłości, lecz ma coś niezwykłego i wciągającego. Nie czytając jej recenzji, ani żadnego opisu myślałam, że będzie to kolejne romansidło które wpadło mi w ręce, typowe dla nastolatek, które przeważnie kończy się happy end'em lub tematem przewodnim jest śmiertelna choroba bohatera. Po przeczytaniu kilku stron od razu wiedziałam, że ta książka bardzo mnie zaciekawi i być może będzie jakąś nauką która zapadnie mi w głowie. Głównymi bohaterami są Sky i  Dea Holder. Poznaj się pewnego dnia i odtąd cała akcja książki trzyma czytelnika w napięciu. Historia przedstawiona w książce uczy czytelnika, że należy poznać każdego człowieka pomimo chodzących na jego temat opinii. Nie można lekkomyślnie wierzyć ludziom którzy pochopnie wszystkich oceniają, nie wiedząc nawet jakim dana osoba jest człowiekiem, co przechodzi w swoim życiu lub po prostu rozpuszczają plotki. Najlepiej przekonać się na własnej skórze. Bo może właśnie ten człowiek, zmieni nasze życie na lepsze i stanie się kimś wyjątkowym dla nas z kim będziemy chcieli iść przez życie. A może to własnie nam uda się zmienić tą osobę na lepsze. Jest to taka książka która wzbudziła we mnie wiele emocji i na pewno na długo zapadnie w mojej pamięci. Fabuła jest genialna, a karty odsłaniane powoli, pozwalają czytelnikowi zatracać się w tej historii miarowo i bezgranicznie. ,,Czasem odkrycie prawdy może odebrać nadzieję szybciej niż wiara w kłamstwa.'' Tą sytuacje właśnie uświadamia sobie główna bohaterka Sky...

Mam nadzieje ze zachęciłam was do przeczytania tej powieści. Naprawdę warto. Szybko się ją czyta i chce się więcej. A może ktoś już z was ją czytał? Co sądzicie o tej książce?
Pozdrawiam i miłego wieczoru :)



niedziela, 4 października 2015

Sesja plenerowa

Witam wszystkich w piękną słoneczną niedziele :) Dziś chciałam wam pokazać zdjęcia z sesji które zrobiłam mi koleżanka. Chodzi do Technikum Fotograficznego w Warszawie, więc zna się na rzeczy :) Zdjęcia były robione jeszcze w wakacje. Przez codzienne obowiązki, czyli szkołę dopiero dziś je wstawiam. Miłego oglądania. Czekam na wasze opinie.


                 

                  

                           






poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe, możliwym

Hej :) Został nam już tylko tydzień wakacji. Udały wam się? Bo ja bardzo fajnie je spędziłam, w najlepszym towarzystwie, poznałam wielu pozytywnych ludzi krótko mówiąc były pełne wrażeń. Jednak dziś mam dla was krótką recenzje kolejnej książki Reginy Brett ,,Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym.'' Dostałam ją w prezencie od cioci. W tej książce autorka dzieli się z nami opowieściami o tym, że szczęście zależy od nas samych – naszych wyborów i decyzji, które najczęściej nie są aż tak trudne, jak się z pozoru wydają. A każda choć najmniejsza zmiana sprawia że dokonujemy cudów. Każdy może tego dokonać.  Pokazuje ona że nie wiele trzeba aby zmienić coś na lepsze. Autorka w swoich lekcjach kładzie nacisk na ogromną wartość istoty ludzkiej samej w sobie. Podkreśla, iż każdy z nas ma w życiu do wypełnienia jakieś zadanie. Każdy nawet najmniejszy gest w kierunku drugiego człowieka ma ogromne znaczenie, nawet jeśli to, wydawało by nam się na odwrót. W każdej z lekcji zawarte są przygody/refleksje autorki. Książka jest świetna jeśli chcemy coś zmienić w sobie. Pobudza człowieka do refleksji nad własnym życiem i sposobem bycia. Bardzo ją polecam, pomaga się zrelaksować i pomyśleć nad sobą.

Na dziś to wszystko. Mam nadzieje że moja recenzja zachęci was do przeczyta tej książki, a może już ją znacie? Życzę wam udanej końcówki wakacji :)

 

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Warszawa ⇒ Katowice ⇒ Warszawa

Witam wszystkich gorąco ! W dzisiejszym poście opowiem wam o moim wyjeździe do kuzynki. 19 lipca z Warszawy wyruszyłam w 4 godzinną podróż do Chorzowa, koło Katowic. Całe dwa tygodnie spędziłyśmy bardzo aktywnie. Byłyśmy w kinie samochodowym, u znajomych Oli, na rolkach, zrobiłyśmy piękne galaretki, oczywiście nie obeszło się bez zakupów. W ostatnim dniu pobytu u mojej kuzynki załapałyśmy się wraz ze znajomymi Oli na męskie granie. Gdzie miałam okazję usłyszeć Ostr'ego jednego z moich ulubionych raperów. 26 lipca razem przyjechałyśmy do mnie, niestety już 2 sierpnia Ola wyjechała. Te 2 tygodnie były pełne wrażeń i miło je spędziłam. Czekam niecierpliwie na następny wyjazd do niej :)







|






























Mam dla was jeszcze super pomysł na zrobienie pięknych galaretek. 

Potrzebujemy:

-galaretek o 4 różnych smakach, my użyłyśmy truskawkowej, jagodowej, pomarańczowej i cytrynowej
-bitą śmietanę
-kilka ładnych szklanek
-skośnej podstawki ale i bez niej dacie sobie rade
Cały sekret polega na tym aby ustawić szklanki pod skosem. Tak przygotowaną pierwszą galaretkę kiedy już ostygnie możemy wstawić do lodówki aby szybciej zastygła. 

Kiedy już nasza pierwsza galaretka zastygnie robimy tak z kolejną, nalewamy i przekręcamy na drugą stronę. Do momentu kiedy skończą nam się już 4 galaretki.


Gotowy deser dekorujemy bitą śmietaną, lub czym macie ochotę np owocami. 





Zrobienie takiego deseru zajęło nam aż 2 dni. Bo źle rozplanowałyśmy czas. Najlepiej zacząć to robić rano a do wieczora powinno być gotowe.

Na dziś to tyle :) Mam nadzieje ze pomysł z galaretkami wam się spodoba i spróbujecie sami taki deser zrobić. Do zobaczenia w kolejnym poście :) Miłych wakacji. 

piątek, 12 czerwca 2015

Liebster Blog Award

Hej :) Dostałam juz druga nominacje do Liebster Blog Award.

Co to takiego?
 „Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na pytania otrzymane od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz kilka osób (informujesz je o tym) oraz zadajesz im pytania. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował”

Tak wiec, nominowała mnie Alicja, której bardzo za to dziękuje :) A tu link do jej bloga: http://alicjajurczak.blogspot.com/

Odpowiedzi:

1. Skąd narodził się pomysł na założenie bloga?
Pomysł przyszedł ot tak sobie. Troszkę się nudziałam, wiec postanowiłam ze zalożę bloga o sobie i będe tu opisywać swoje przemyślenia, wstawiać zdjęcia z przyaciółmi, bardzo lubię pisać, cos tworzyć ;) I tak powstał mój blog który już prowadzę ponad rok.

2.Skąd bierzesz inspiracje na nowe posty?
Obserwuję dużą ilosc blogów i zazwyczaj stamtąd czerpie inspiracje. Więszkość pomysłów na post sama wymyśliłam ;)

3.Czy Twoi znajomi i rodzina wiedzą o istnieniu Twojego bloga? Jakie mają podejście do tego?

Moi znajomi wiedzą, choć sądze ze raczej nie wszyscy. Większość dowiedziała sie po dodaniu postu z linkiem do mojego bloga na facebooku. Spora cześć moich znajomych regularnie go czyta. I bardzo im sie podoba. Sądzą że mam talent do pisania.  Rodzina raczej nie wie. 



4.Kto Cię wspiera i motywuję w prowadzeniu bloga?
Przyjaciele, zresztą tak jak w każdej innej sytuacji.

5.Co chciałabyś osiągnąć prowadząc bloga?
Przede wszystkim chce osiągnąć dużą ilosć obserwatorów i wyświetleń. Wtedy bd wiedziała ze sporo osób go czyta.

6.Masz jakiś wzór do naśladowania/idola w blogosferze? Kto to taki?
Szczególnie podobają mi się dwa blogi. Agaty Wojtkowiak i Jessiki Chińczy. Maja bardzo fajne pomysły na posty,oryginalne . Blog Jessiki został najlepszym blogiem w kategori blog nastolatków w 2013. Blog Agaty też brał w tym udział. Bardzo je polecam, świetne są. Regulanie je czytam.  

7.Skąd pomysł na nazwę bloga?
Nazwa pochodzi od imienia. Nic szczególnego :)

8.Jakie jest Twoje największe marzenie dotyczące bloga?
Chciałabym sie nauczyć bardzo ładne pisać. Szczególnie jakieś posty które dają dużo do myślenia. Oraz osiągnąć dużą liczbę osób które bądą go czytały. 


Nominuje blogi:
http://serene-day.blogspot.com/2015/06/recenzja-cudo-z-wyzszej-poki-ktore.html?m=0
http://nicolabrychcy.blogspot.com/
http://melania-blog.blogspot.com/
http://take-your-smile.blogspot.com/
http://swiatwedlugamelii.blogspot.com/

Pytania do was:
1.Jakie masz hobby?
2.Co daje Ci szczęście?
3.Jakie masz plany na wakacje?
4.Bez czego nie wyobrażasz sobie życia?
5.Skąd pomysł na taką nazwę bloga?
6.O czym piszesz na swoim blogu?
7. Ulubiona piosenka?
8.Ulubiony artysta?
9.Od kiedy prowadzisz swojego bloga?
10. Czy masz swoje ulubione blogi?

Koniecznie jak pojawią się odpowiedzi to dajcie znać w komentarzach :) Pozdrawiam i udanego weekendu. 

sobota, 30 maja 2015

Co daje "Proces Wybaczania"?

Hej kochani :) Dziś przychodzę do was z postem który mam nadzieje zmusi was do refeleksji.

Wybaczanie - sposób na zdrowie, szczęście i sukces ! Od bardzo niedawna kieruje się takim hasłem w moim życiu. Doszłam do wniosku po dłuższej analizie że nie możemy mieć przez całe życie żalu do drugiego człowieka który nas kiedykolwiek zranił. Trzeba dać mu drugą szanse. Nawet jeśli jej nie wykorzysta. W naszej podświadomości będziemy się z tym lepiej czuć, bo wszystkie negatywne emocje odpłyną. Zapomnieć nigdy nie zapomnimy lecz będziemy miec inny pogląd na całą sytuacje. Taki proces trwa długo, kiedy całkowicie nie będziemy mieli żalu do drugiej osoby. Samo powiedzenie: wybaczam, nic nie daje, a zwłaszcza kiedy mówimy to, by tylko powiedzieć. Nasz żal i zranienie trzymamy głęboko w sercu. Z czasem, by zapomnieć i już nie czuć, wybieramy tą cierpiącą część nas do podświadomości. Każdy trzymany przez nas żal, zranienie i pretensja powoduje że zamykamy się w sobie, odcinamy od bliskich, znieczulamy się na miłość, co nas niszczy. Przez to nigdy nie będziemy szczęśliwi. "Proces Wybaczania" jest rodzajem pracy z podświadomością, gdyż tam najwięcej mamy ukrytych żalów i pretensji

Wszystko zacznie się od naszej decyzji. Jeśli postanowimy zmienić swoją historie odnajdziemy szcześliwe zakończenie. ''Noszenie do kogoś urazy w sercu jest najbardziej wyniszczającym stanem naszego ducha''
Mam nadzieje ze po przeczytaniu tego posta da on wam coś do myślenia. W komentarzach napiszcie swoją opinię ''czy warto wybaczać ludziom?'' Jestem bardzo ciekawa waszych odpowiedzi. Pozdrawiam i życzę miłego weekendu :)

niedziela, 24 maja 2015

Bóg nigdy nie mruga

Witam wszystkich :) Co tam u was ciekawego? Nieubłaganie zbliża się koniec roku. Każdy walczy o jak najlepsze oceny i średnią. Mi jak narazie idzie bardzo dobre. Z ocen jestem zadowolona. A wakacje już za 32 dni. Szybko zleci :)

Dziś opowiem wam o książce ,,Bóg nigdy nie mruga''  50 lekcji na najtrudniejsze chwile w życiu. Reginy Brett.
Już wcześniej słyszałam o tej książce. I miałam plan ją zakupić, lecz w końcu pożyczyłam ją do przeczytania od przyjaciółki.

,,Pięćdziesiąt wskazówek. Pięćdziesiąt lekcji, w których autorka przeplata własne przeżycia z doświadczeniami ludzi spotkanych na swojej krętej drodze; przywołuje ważne dla siebie postaci, znaczące książki i filmy, inspirujące modlitwy i wypisy z lektur; przypomina o sile psalmów i prostych sentencji.

Felietony Reginy Brett docenili i pokochali czytelnicy na całym świecie. Przyklejano je na lodówkach, rozsyłano w e-mailach do bliskich. Tematy lekcji, których udzieliło autorce życie, cytowano na tysiącach blogów i przedrukowywano w gazetach.

Książka, którą trzymasz w ręce, stanie się bliska każdemu, kto kiedykolwiek znalazł się na życiowym zakręcie oraz wszystkim szukającym inspiracji. Niech każda z pięćdziesięciu lekcji będzie manifestem – jak bohaterka jednego z esejów, pewna sportowa czapka z prostym hasłem: „Życie jest dobre”. Bo takie jest. Naprawdę''


Po przeczytaniu tej książki moje życie minimalnie się zmieniło. Mam inny pogląd na pewne sytuacje i sprawy z którymi wcześniej nie mogłam sobie sama dać rady. Daje one wiele wskazówek jak dobrze przejść przez życie, jak być szczęśliwym, jak poradzić sobie z problemami, jak zachowywać się wobec drugiego człowieka. Bardzo wszystkim ją polecam i zachęcam do przeczytania, myślę że każdemu wniesie ona coś do życia. Nie jest długa, lekko się ją czyta, wiec nawet jak ktoś nie lubi czytać książek przypadłaby do gustu. 
Pozdrawiam i życzę udanej niedzieli :)